www.efakt.pl
11 marca 2010 r. sepHoroskopsepNewslettersepProgram TVsepPogodasepRSSsep
eFakt.pl

Boże, nie dość ich cierpień? Matka w śpiączce, dziecko po przeszczepie. Ta rodzina jest doświadczona przez los

Boże, nie dość ich cierpień?

09.02.2010, 05:44
aFp
Dziadek opiekuje się teraz swoją córką, która zapadła w śpiączkę po wypadku, Jan Malec

Rodzina Sylwii Dziwniel jest doświadczona przez los niczym rodzina biblijnego Hioba

Komentarze

Czy nieszczęścia, które na nich spadają, nigdy się nie skończą?! Sylwia Dziwniel (32 l.) z Koplan (woj. podlaskie) przez ostatnie miesiące dramatycznie walczyła o życie swojego synka, chorego na białaczkę. Na dwa dni przed przeszczepem szpiku dla Dominika (9 l.) sama o mało nie zginęła. Została ciężko ranna w wypadku. Teraz ona też walczy o życie w białostockim szpitalu. A w Lublinie jej synek po przeszczepie codziennie pyta: Kiedy przyjedzie mamusia?

Rok temu Dominik zachorował na zwykłe zapalenie oskrzeli. Co dziwne, terapia antybiotykowa nie dawała rezultatu. Z dnia na dzień było tylko gorzej. Chłopiec nie mógł jeść, ciągle spał, miał stan podgorączkowy. Lekarze w końcu stwierdzili białaczkę. W czerwcu trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Okazało się, że pomóc może mu przeszczep szpiku. Na szczęście dawcą mogła zostać siostra chłopca – Diana (12 l.).

Ale pojawił się problem. Pani Sylwia jest samotną matką, mieszka w małej chatce, śpi w jednym łóżku z dziećmi. Potrzebowała pomocy, bo po przeszczepie dzieci musiały mieć sterylne warunki, przyjmować leki, mieć opiekę lekarzy. Zaczęła szukać pieniędzy na rozbudowę domu. Wszystko szło w dobrym kierunku – zaczęli zgłaszać się ludzie gotowi jej pomóc.

Datę przeszczepu wyznaczono na 1 lutego, w szpitalu w Lublinie. Cała rodzina wybrała się tam tydzień wcześniej, ale tuż przed zabiegiem okazało się, że brakuje jednego dokumentu. Trzeba było jechać. Pani Sylwia pociągiem pojechała do Warszawy, a tu znajomy taksówkarz zaproponował jej, że i tak jedzie do Białegostoku, więc zabierze ją za darmo.

– Sylwia ucieszyła się, że będzie szybciej – mówi jej mama Barbara Jakiel. Ale los był okrutny. 30 km przed jej domem w taksówkę wjechał tir. Trzy osoby zginęły, a kobieta została ciężko ranna. Gdy ratownicy ją wyciągali z wraku, wołała Dominika... Przeszła skomplikowane operacje, ale wciąż jest nieprzytomna. – Modlimy się o jej zdrowie... Dominik i Diana tak bardzo jej potrzebują... – szepcze matka rannej kobiety.

Dominik cały czas pyta o mamę. – Nie powiedzieliśmy mu całej prawdy o wypadku. A Sylwia o tym, co się dzieje z synkiem, dowie się od razu, jak obudzi się ze śpiączki – tłumaczy nam Leonard Jakiel, dziadek chłopca. Teraz zarówno Diana, jak i Dominik bardzo potrzebują mamy. Dziewczynka już czuje się dobrze, ale chłopiec ciągle musi walczyć. Najbliższe dni pokażą, jak jego organizm zareaguje na przeszczep. – Modlimy się do Boga, aby już oszczędził nam cierpień. Chcemy wszyscy wrócić do domu – mówi babcia dzieci.

Na razie wnukami zajmą się dziadkowie. Cała rodzina jednak potrzebuje pomocy. Sąsiedzi i szkoła, do której chodzą dzieci zorganizowali zbiórkę na ich rzecz. Pieniądze można wpłacać na konto Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Księżynie, nr 33 8074 0003 0000 0651 2000 0020 z dopiskiem: „Na pomoc dla rodziny Dominika i Sylwii Dziwniel”.

[AGNIESZKA KASZUBA]



 

 
PROSZE PISAC PRAWDE

Życzę Pani Sylwii wszystkiego dobrego i szybkiego powrotu do zdrowia! Trzymam kciuki za Panią i synka! Natomiast jesli chodzi o kurs Pani Sylwi to media moze przestały by kłamac na korzysc "biednej"
Sylwi, bo mój mąz nie zamierzał jej wieść za darmo.Mój mąz tej klientki nie znał a tyle ze wczesniej poznał klienta, który obok jego siedzial w wypadku i on to zaproponowal jej konkretnie tego kierowce.Ja jako zainteresowana ZONA jestem pełna podziwu dla róznych medialnych wydań, ze maja taką fantazje na wymyslanie takieggo steku bzdur. POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ZYCZĘ DUZO ZDROWIA .
MÓJ MĘŻU , KOCHANKU, PRZYJACIELU
SPOCZYWAJ W POKOJU. KOCHAM CIE I ZAWSZE BEDE CIĘ KOCHAĆ. CO PRZEZYLISMY RAZEM I TAK NAM TEGO NIKT NIE ODBIERZE.....

27.02.2010 00:20
ZONA
Odp

Obcy.

Nie powinniśmy zwracać uwagi na czyjeś błędy,liczy się treść komentarza.Nie każdy jest extra wykształcony ,a nawet i im zdarzają się błędy.Ja też chciałabym znać odpowiedź na pytanie które człowiek podpisujący się jako ja zadał,cholera umrę i dalej się nie dowiem.

10.02.2010 12:35
kasia1
Odp

Do Ja

Nie bede komentowac tresci tego, co napisales/ napisalas. Jedno moge: wyraz "kaze" pisze sie inaczej; karze - bo karac!!! Warto to przy takiej filozofii wiedziec.Tak przy okazji forma "kaze" jest od "kazac".

10.02.2010 10:45
Obcy
Odp

Zastanawiające jest to modlenie się do Boga.......

Przecież Bóg im to "zorganizował" a więc nie można mu przeszkadzać i modlić o zmiane decyzji.Taka jest wola najwyższego,ale czy on istnieje?

09.02.2010 13:34
Duchowna
Odp

wielka tragedia

Biedna Pani Sylwia

09.02.2010 13:16
kwiatek
Odp


1 | 2 | 3 nxt

Dodaj komentarz

 Tytuł komentarza:

Twój podpis:

Wideo

obrazek

Aleksandra Woźniak o bliźniakach

  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek

NEWSLETTER

Interesują Cię gorące plotki o gwiazdach? Podaj swojego maila i bądź na bieżąco!


usuń subskrypcję