
Niedoszły mistrz świata wagi ciężkiej wraca do boksu, a pierwszą walkę po prawie rocznej przerwie może stoczyć... W Trynidadzie i Tobago.
Gołota ostatnio był w ringu w listopadzie ubiegłego roku. W Chinach przegrał z Rayem Austinem (39 l.) przez kontuzję. Już w pierwszej rundzie zerwał ścięgna w łokciu. Długo, bo aż dwa miesiące, trwało zanim zdecydował się na operację. Potem przechodził rehabilitację. Teraz wszystko jest już w porządku i nasz bokser rwie się do walki.
– Moja ręka chodzi lepiej niż przedtem. Dość tego leniuchowania. Biorę się do roboty – mówi Gołota.
Niedawno był w Nowym Jorku, gdzie spotkał się ze swoim trenerem Samem Colonną (50 l.). Obaj doszli do wniosku, że czas już zacząć ćwiczenia.
– Właśnie wybrałem się do gymu. Na razie podrzucam tylko ciężary. Muszę nabrać krzepy. Na treningi bokserskie mam jeszcze czas – informuje nas Gołota.
Polak nie wie jeszcze, kiedy wróci do ringu. Ale jego promotor Don King (77 l.) już myśli o tym, by zrobić z niego pajaca. Dla „Dziadka” Gołota jest dobry na promowanie boksu zawodowego w egzotycznych miejscach. Zabrał go do Chin, a teraz zamierza pokazać walkę z udziałem Andrew w Trynidadzie i Tobago. Tamtejszy promotor Gordon Hoyte wspólnie z Kingiem doszli do porozumienia w sprawie zorganizowania kilku imprez bokserskich właśnie w Ameryce Środkowej.
– King przywiezie tu Gołotę, Danny Williamsa i jeszcze kilku innych bokserów – wylicza Hoyte.
– O, to ciekawe. Nigdy tam nie byłem. Mogę lecieć do Trynidadu. Musi tam być fajnie. Poza tym to niedaleko Wenezueli. Odwiedzę prezydenta Chaveza – śmieje się Gołota, gdy mówimy mu o pomyśle Kinga.
Daje Andrzejowi 10 minut walki z Adamkiem zanim padnie na dechy
Gołota wspaniale boksuje, jeszcze ze cztery, pięć lat może powalczyć, oczywiście już nie jest tym co dziesięć lat temu, ale doświadczenie i umiejętności zostały> Tego Austina spokojnie by wypunktował, skoro kryzys
widać było, że ma za sobą. Wszyscy objiają Endriu w pierwszej rundzie, dopiero potem się rozkręca nasz bokser i daje bęcki
po wyrazie twarzy widac ze facet nie kuma co sie wkolo niego dzieje nie wie gdzie jest w jakim czasie i pewnie nie wie kim jest
No cóż widac, że Andrzejek pragnie aby mu skopano tyłek. Jego cyrk,jego małpy.
ale prawdę mówiąc to powinien dać sobie spokój z boksem. Najlepsze lata ma juz poza sobą i pasa pewnie już nie zwojuje. Podobne uwagi zreszta tyczą się Ewandera holifielda, którego ludzie równie chętnie ogladaja.
| 1 | 2 | ![]() |
Zawalił się namiot cyrkowy. ...21:19
Zebra jak dentysta21:13
Hazardzista okradał plebanie20:35
Zemsta stylistów w "Tylko nas ...20:31
Taniec z gwiazdami20:26
Seksowna Czesia z "Klanu"20:07
Zabił się kochanek Eltona Johna19:43
"NOWA" się spodobała18:42
22 miliony za pół roku pracy18:31
Rewolucja w Legii - Białas ...18:00
Zdrada w "M jak miłość" hitem!17:43