www.efakt.pl
11 marca 2010 r. sepHoroskopsepNewslettersepProgram TVsepPogodasepRSSsep
eFakt.pl

Mordercę księdza pogrążył wiersz. Morderca księdza wpadł przez wiersz. Artura K. zdradził wiersz

Mordercę księdza pogrążył wiersz

09.02.2010, 16:49
aFp
"Killer ksywę dostałem, bo zaj... księdza musiałem. Byłem głupi, że złapać się dałem i do wszystkiego się przyznałem. I tak tego nie żałowałem, że klechę zaj..., bo ja na niego wyrok wydałem" -  napisał Artur K., Jan Malec

Artur K. (23 l.) z Miłkowic-Maćków na Podlasiu bestialsko zamordował księdza. Żałuje tylko jednego - że dał się złapać. Napisał o tym w wulgarnym wierszu

Komentarze

Wyjątkowo okrutna zbrodnia, jakiej dopuścił się Artur K., wstrząsnęła Podlasiem. Tym bardziej, że ksiądz Tadeusz dobrze znał swego oprawcę i często mu pomagał. Ale po zabójcy, który przyznał się do mordu, nie widać skruchy. Mało tego! Strażnicy więzienni znaleźli w jego celi zeszyt, w którym w ordynarny sposób chwalił się bestialskim mordem.

„Killer ksywę dostałem, bo zaj... księdza musiałem. Byłem głupi, że złapać się dałem i do wszystkiego się przyznałem. I tak tego nie żałowałem, że klechę zaj..., bo ja na niego wyrok wydałem” –  napisał Artur K.

Podczas większości procesu uśmiech nie schodził mu z twarzy. Nawet w poniedziałek, kiedy prokurator zażądał dla niego dożywocia. Zirytowany uderzał tylko głową w oparcie. Na siostrę zamordowanego księdza, która zanosiła się płaczem, jednak nie spojrzał. – Dożywocie to za mało dla takiego bandyty! – łkała kobieta.

Tadeusz Krakówko od wielu lat służył w parafii św. Rocha w Mikołowicach. Miał wielkie serce i chętnie pomagał  parafianom. Również przyszłemu oprawcy. Wiedział, że Artur K. pochodzi z biednej rodziny. Tuż po komunii zaproponował mu więc, aby został ministrantem i służył do mszy. Miał nadzieję, że dzięki temu chłopak nie zejdzie na złą drogę.

Bandzior nie odwdzięczył się swojemu aniołowi stróżowi. Wziął śrubokręt i zaostrzył na szlifierce. Do wspólnego napadu w marcu zeszłego roku namówił kolegę Roberta T. (21 l.). Razem poszli na plebanię. Zadzwonili domofonem i poprosili księdza o rozmowę. Ten wpuścił ich do kancelarii. Artur K. wyjął śrubokręt i kazał kapłanowi położyć się na podłodze. Wspólnik bandyty przestraszył się i uciekł.

Ale Artur K. nie miał skrupułów. Mimo że sterroryzowany ksiądz oddał mu wszystko, co miał, bandzior postanowił go zabić znalezionym na plebanii nożem. Zadał parę ciosów w serce i brzuch. I poderżnął księdzu gardło. – Od zabijania nie mogłem się powstrzymać – opowiadał potem Artur K. Został zatrzymany, gdy tuż po zabójstwie pił wódkę z kumplami. Wyrok usłyszy za tydzień.

[Agnieszka Kaszuba]



 

 
te KO

kij ci w dziure patafianie

22.02.2010 01:05
jhgjhgh
Odp

chwast

ot co

16.02.2010 19:24
eeetam
Odp

loooool

patrzac na fote odnosze wrazenie ze to brakujace ogniwo w teorii darwina jak rodzice cos takiego plodzili byli potornie zmeczeni klecha nie klecha zabil czlowieka nie dal mu zycia nie ma prawa mu go odbierac leb za leb powinno byc a nie zeby za nasze podatki takie cos sobie zylo jak poczek w masle i gdzie tu sprawiedliwosc bardzo ciezko pracuje i tylko po to zeby cos takiego utrzymywac ??nie ma sprawiedliwosci

11.02.2010 01:03
Nina
Odp

bydlak

dla takiego tylko śmierć , musi wrócić kara śmierci , dlaczego cały naród ma płacić na utrzymanie bydlaka , dość

10.02.2010 21:57
kaja
Odp

KIBIC...popieram...

nasze pieniądze idą na gnidy,których ziemia nie powinna nosić!!! jeśli ewidentna wina i bezczelnie się do tego przyznaje to tylko "CZAPA" -inaczej nigdy nie będzie końca tej przemocy jaka teraz ma miejsce.

10.02.2010 14:57
babCia
Odp


1 | 2 | 3 | 4 | 5 ...8nxt

Dodaj komentarz

 Tytuł komentarza:

Twój podpis:

Wideo

obrazek

Aleksandra Woźniak o bliźniakach

  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek
  • obrazek

NEWSLETTER

Interesują Cię gorące plotki o gwiazdach? Podaj swojego maila i bądź na bieżąco!


usuń subskrypcję