
W ubiegłym roku odłożył pięciozerową sumkę i kompletnie wyleciało mu to z głowy. Jak to możliwe? – Nie wiem, nie pamiętam, zarobiony jestem – tłumaczy wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (65 l.)Faktowi.
Właściwie to Stefan Niesiołowski powinien być wdzięczny Faktowi. Bo gdyby nie nasi reporterzy, nawet by nie wiedział, jaki jest bogaty. Przeglądając oświadczenie majątkowe marszałka zauważyliśmy, że jeszcze rok temu miał 8 tys. dolarów i ani złotówki na koncie, a teraz ma tysiąc dolarów więcej i okrągłe 100 tys. zł.
Postanowiliśmy go zapytać, jaki jest najlepszy sposób na oszczędzanie? Ale poseł był niezmiernie zaskoczony naszym telefonem. – Naprawdę mam 100 tysięcy? – pytał. – Nie wiem, nie mam pojęcia, to żona wypełnia oświadczenia, ja tylko podpisuję – tłumaczył. – Trochę zarobiony jestem…
Wychodzi więc na to, że kluczem do sukcesu jest żona. Zwłaszcza jeśli samemu ma się tak słabą pamięć.
PLUĆ nie zaPOmniał ten furiat.
wystarczy byc czlonkiem PO to kolesie pomoga
PAJAC;((((((((((((((SZKODA SŁÓW.
Niech sie ten pan nie kompromituje! Szkoda słów! Czas odpocząć!
Mamy dosc nienawisci,agresji i manipulacji!
| 1 | 2 | ![]() |
Rewolucja w Legii - Białas ...18:00
Zdrada w "M jak miłość" hitem!17:43
Trzecia kula dla Kowalczyk17:07
Chcieli pognębić Małysza. Nie dał ...17:04
Mamy dwa medale. Jeden sensacyjny!16:31
Złodziej w mundurze ochroniarza16:29
Tylko nas dwoje. Dużo zdjęć15:42
Pech i piękna walka Kubicy15:40
Meble Jacksona trafią pod młotek15:24
Wałęsówna z nowym facetem! ZOBACZ15:16
Fraszyńska zaczyna wojnę z mężem15:05