Nie odzywałem się w sprawie Romana Polańskiego z dwóch powodów. Po pierwsze, byłem
rozdarty między sympatią i podziwem dla artysty, a szacunkiem dla prawa, którego
nauczyłem się, niestety, dopiero z dala od Polski. U nas emocje są zazwyczaj silniejsze
od zasad prawnych. Po drugie, nie wiadomo nigdy, czy bezmyślna, wywiedziona z odruchów
obrona winnego czy nawet tylko podejrzanego pomoże mu, czy raczej zaszkoldzi. U nas
czasami pomaga, ale w społeczeństwach od wieków żyjących w państwach prawnych, raczej szkodzi.
Toteż nie opowiadam się ani za natychmiastowym uwolnieniem Polańskiego i uznaniem go za
ofiarę brutalnego łamania praw człowieka, ani też za wtrąceniem na długo za kraty. To
jest kwestia decyzji powołanych do tego organów państwa, na którego terytorium popełniono
występek. Natomiast cała dyskusja wokół więzienia Polańskiego, te histeryczne reakcje
części elit są znakomitą ilustracją faktu, że duchowo nasze społeczeństwo jest w dalszym
ciągu feudalne. Jego najświatlejsze, mogłoby się wydawać, jednostki myślą kategoriami
feudalizmu, w którym drabina społeczna polegała między innymi na tym, że poszczególne
stany miały rożne prawa i odmienne obowiązki w jego przestrzeganiu. Co bardzo ladnie
ilustruje pradawne przysłowie- co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie.
Oczywiście, o tyle jest lepiej, że o miejscu na drabinie społecznej i odczuwaniu
surowości prawa nie decyduje już urodzenie. Można się wspiąć dzięki talentowi, pracy,
szczęściu także. A wtedy można już liczyć na pełną wyrozumiałość i poparcie ludzi tego
samego stanu. Mieliśmy niedawno tego ilustrację w sprawie doktora G., oskarżonego o
łapownictwo. Broniono go namiętnie właśnie jako członka stanu wyższego, ktory z natury
stać powinien ponad prawem. Teraz duchowi feudałowie chwycili Polańskiego w swoje szpony
i to, czego powienien się obawiać najbardziej, to ich pomocy. Która nie znajdzie
zrozumienia w USA i może zatwardzić serca tamtejszych sędziów i prokuratorów.
Ale to się dzieje już od czasów Balcerowicza - część narodu z samej zasady została skazana na wykluczenie, co usiłowano przykryć cieniutką kołderką bredni z gatunku ekonomii.
A ponieważ łyknęliśmy...
Narodziny "martwego" słonia14:59
Aktorka "Na Wspólnej" nie chce ...14:27
Tylko u nas! Urbańska i ...14:16
Isabel planuje dziecko z ...13:56
Rosja napadła na Gruzję! W ...13:52
Noc grozy 8 turystów13:28
Seksowna Czesia z "Klanu"13:07
22 miliony za pół roku pracy12:39
Serial z Cielecką i Samojłowicz ...12:16
ZDJĘCIA Koncert z okazji 30 ...12:02